W Stanach Zjednoczonych wyścig o dominację w dziedzinie sztucznej inteligencji przybiera decydujący obrót, naznaczony starciem sprzecznych wizji politycznych. Po jednej stronie stoi Donald Trump, zagorzały zwolennik nieingerencji, aby utrzymać pozycję lidera Ameryki na świecie w dziedzinie sztucznej inteligencji. Po drugiej stronie stoi demokratyczny gubernator Kalifornii, Gavin Newsom, który 13 października 2025 roku podpisał szereg przełomowych ustaw mających na celu regulację sztucznej inteligencji, ze szczególnym uwzględnieniem ochrony dzieci.
Pionierskie ramy regulacyjne dla sztucznej inteligencji
Kalifornia, siedziba 32 z 50 największych firm technologicznych świata, pozycjonuje się jako kluczowy gracz w regulacji sztucznej inteligencji. Przepisy te, jedne z pierwszych tego typu w USA, nakładają surowe wymagania na operatorów tzw. chatbotów „towarzyszących” – programów zaprojektowanych do prowadzenia rozmów z użytkownikami. Narzędzia te muszą teraz zawierać zabezpieczenia wykrywające i blokujące treści promujące samookaleczenie lub samobójstwo.
Ponadto mają obowiązek kierować użytkowników do służb wsparcia zdrowia psychicznego, gdy zajdzie taka potrzeba.
Kolejny istotny środek skierowany jest do nieletnich: platformy muszą wysyłać co trzy godziny przypomnienia, w których zalecają młodym użytkownikom zrobienie przerwy i wyjaśniają, że wchodzą w interakcję ze sztuczną inteligencją, a nie człowiekiem. Działania te mają na celu ochronę wrażliwej młodzieży przed psychologicznymi zagrożeniami związanymi z długotrwałym lub niedostatecznie nadzorowanym korzystaniem z takich technologii.
Rozwiązywanie potencjalnych zagrożeń związanych z chatbotami
Podpisując te przepisy, Gavin Newsom podkreślił pilną potrzebę wprowadzenia „barier ochronnych” do zarządzania nowymi technologiami, takimi jak chatboty i media społecznościowe. Ostrzegł, że bez nadzoru narzędzia te mogą „wykorzystywać, oszukiwać lub narażać na niebezpieczeństwo” dzieci. Jego stanowisko potwierdzają rzeczywiste przypadki, takie jak sprawa Adama Raine'a, 16-letniego Kalifornijczyka, którego rodzice pozwali OpenAI, twierdząc, że ChatGPT przyczynił się do samobójstwa ich syna.
Ta tragedia wzbudziła wśród prawodawców obawy dotyczące wpływu sztucznej inteligencji konwersacyjnej na zdrowie psychiczne młodych i wrażliwych użytkowników.
Sprzeciw branży technologicznej
Nowe przepisy wywołały znaczną reakcję ze strony branży technologicznej. TechNet, stowarzyszenie reprezentujące głównych graczy, takich jak Meta, Google i OpenAI, ostro skrytykowało ramy prawne. Argumentują, że definicja „towarzyszącego chatbota” jest zbyt niejasna i wyrażają zaniepokojenie groźbą podjęcia kroków prawnych w przypadku nieprzestrzegania przepisów.
Ich zdaniem środki te mogą ograniczyć innowacyjność i osłabić konkurencyjność kalifornijskiego sektora technologicznego — argument ten jest zgodny z deregulacyjną postawą Donalda Trumpa.
Prezydent USA, wspierany finansowo przez takie osobistości jak Mark Zuckerberg z Meta i Sam Altman z OpenAI, opowiada się za podejściem typu laissez-faire, aby utrzymać przewagę amerykańskich firm w globalnym wyścigu AI. Zdaniem Trumpa nadmierne regulacje mogą utrudnić amerykańskim firmom konkurowanie z międzynarodowymi rywalami, zwłaszcza w Chinach.
Kontrowersje wokół ustępstw
Pomimo intencji ochrony dzieci, nowe przepisy w Kalifornii nie w pełni usatysfakcjonowały organizacje działające na rzecz praw dziecka. Niektórzy krytykują ustępstwa poczynione pod presją branży technologicznej. Na przykład, chatboty używane w grach wideo czy asystenci głosowi zostali wyłączeni z tych przepisów, co krytycy uznali za kapitulację wobec lobbingu korporacyjnego.
Równowaga między innowacjami i odpowiedzialnością
Ten konflikt między regulacjami a innowacjami uwypukla wyzwania związane z zarządzaniem dynamicznie rozwijającą się branżą. Kalifornia, poprzez te działania, dąży do zrównoważenia swojej roli globalnego lidera w dziedzinie sztucznej inteligencji (AI) z zaangażowaniem w ochronę swoich obywateli, zwłaszcza dzieci. Jednak z silnym przemysłem technologicznym i administracją federalną opowiadającą się za deregulacją, walka o kształtowanie przyszłości AI w USA dopiero się zaczyna. Rozdarta między śmiałą wizją Gavina Newsoma a pro-biznesowym podejściem Donalda Trumpa, droga rozwoju AI w Ameryce opiera się na delikatnej równowadze między postępem technologicznym a bezpieczeństwem użytkowników.
Źródło: LATIMES

